15 lip 2015

50 twarzy zamówień

 (c) Tiny Fox / Graphic Foxes
Witam wszystkich serdecznie!

        Na palcach jednej ręki można zliczyć w naszym graficznym światku osoby, które nigdy nie zdecydowały się na przyjęcie zamówienia. Dlaczego się ich podejmujemy? Powody są naprawdę najróżniejsze - poczynając od braku pomysłów, poprzez chęć podjęcia wyzwania i ochotę nawiązania bliższych kontaktów z czytelnikami, aż po zwyczajną nudę. 
        Kwestia zamówień ma swoje blaski i cienie, których omówienia podejmuję się w niniejszym artykule.
   
        Zaczniemy od tych dobrych stron. W zależności od sposobu, w jaki przyjmujemy zamówienia, są one różne. Ja na przykład lubię mieć stały kontakt z zamawiającym. Omawiamy razem wygląd szablonu, ale i nawiązujemy kontakt, który niejednokrotnie wiąże się ze znajomością, a ta dla człowieka, jako istoty społecznej ma tyle plusów, że gdybym zechciała je wymienić, z pewnością starczyłoby mi materiału na osobny artykuł.
        Wdzięczność i dobre słowa od blogerów również sprawiają nam - designerom - nieopisaną radość. Często takie pojawiają się nie tylko w komentarzu na naszych blogach, ale również na stronach stworzonych przez zamawiających, którzy polecają nasze usługi swoim czytelnikom. Popularność graficznego kącika w takich okolicznościach rośnie.
        Nie można zapomnieć o tym, że duma, która towarzyszy każdemu spojrzeniu na ustawiony na blogu szablon przyjemnie łechcze ego i bez wątpienia motywuje do dalszej, intensywniejszej pracy. Ten, niewątpliwie ogromny plus, towarzyszy każdemu doprowadzonemu do końca zamówieniu. 
        Ostatnim, ale nie mniejszym atutem zamówień, na który zdecydowałam się zwrócić uwagę, są stali klienci. Musicie mi przyznać, że to niebotycznie świetne uczucie, gdy ta sama osoba, decyduje się na Wasze usługi od miesięcy, a nawet lat. Ja osobiście biorę takie osoby w swoje graficzne objęcia nawet wtedy, gdy nie przyjmuję normalnych zamówień.
      
 (c) Fantazja / Magic Breath

        Plusy jak widać są naprawdę ogromne i nie zamierzam ich umniejszać poniższą częścią mojego wywodu. Zdecydowałam się jednak, by tę urozmaicić wypowiedziami graficzek, które udało mi się dorwać późną, wieczorową porą - z tego powodu może robić wrażenie obszerniejszej. Choć może to kwestia mojej, marudnej natury? Wszystkie wspomniane osoby poprosiłam, by opisały mi sytuację, która według nich była najmniej przyjemna w kontekście zamówień. Nie byłam zaskoczona, gdy okazało się, że mnie spotkało to samo. Po przeprowadzonym przeze mnie researchu bowiem wynika, że wszystkie osoby, które podejmują się pracy nad layoutem wykonanym specjalnie dla danego blogera, dla danego bloga spotykają się z podobnymi nieprzyjemnościami. Wygląda na to, że ciemna strona księżyca zamówień błądzi po orbicie blogosfery tym samym torem, uciera pewne szlaki i zapala czerwoną lampkę w głowie każdego, kto podejmuje się takiej pracy.
      Co nas zatem boli najbardziej? Vanes zwraca uwagę na pewnego rodzaju słomiany zapał blogerów. Ktoś prosi o szablon na świeżutkiego bloga, który spełnia wszystkie, postawione przez Was warunki. Zamówienie wydaje się być naprawdę ciekawe i bez wahania bierzecie się za robotę. I pracujecie, pracujecie, by w końcu zorientować się, że strona zamawiającego zniknęła z blogosfery, a z nim samym nie ma już żadnego kontaktu. Sprawa nieprzyjemna, biorąc pod uwagę zaangażowanie szabloniarki, która się go podjęła.
Vanes: Dla jednej zamawiającej zrobiłam SZEŚĆ szablonów na różne blogi. Po paru tygodniach wszystkie blogi były usunięte. Chyba nie muszę nic więcej dodawać.
        Brzmi to dość ekstremalnie, nie sądzicie? Ja jednak byłam cichym świadkiem tej sytuacji i potwierdzam - tamta zamawiająca zrobiła sporo zamieszania. A to jeszcze nie koniec. Na drodze osoby, która zdecyduje się na przyjmowanie zamówień, pojawić się mogą również zamawiający, które wbrew wszelkim oczekiwaniom okażą się mieć odmienne poczucie estetyki od niej.
k4sper: Najbardziej nie lubię, gdy zamawiający bez jakiegokolwiek powiadomienia edytują coś w mojej pracy. Nie chodzi mi tutaj o jakieś gadżety, których wcześniej nie uwzględniłam tylko o większe zmiany. Nie tak dawno... No dobra, może dawno, miałam bardzo przykrą sytuację. Zrobiłam szablon, który według komentatorów był fajny i wielu chciało go pobrać, i pobiera do tej pory, ale dla zamawiającej to było zupełnie nie to czego chciała, jednak mi o tym nie powiedziała. Jak zawsze w przypadku zamówień sprawdzam jak szablon się prezentuje na danym blogu i w tamtym momencie mnie po prostu zamurowało. Cała grafika została wymieniona na coś, czego nie jestem w stanie opisać, po prostu koszmar. To mnie najbardziej dotknęło i do tej pory nie mogę tego zrozumieć. 
        Moim zdaniem wiąże się to nie tyle z brakiem szacunku do grafika, a z nieświadomością ile z takim szablonem jest pracy, jak bardzo trzeba się przyłożyć, by spełnić (często naprawdę dziwne) oczekiwania zamawiającego. W związku z powyższym można płynnie przejść do kolejnej kwestii, na którą z kolei zwróciła uwagę Shandie - design, nad którym pracowaliśmy godzinami, nagle, po kilku dniach zostaje zmieniony na inny... Albo ktoś (o zgrozo) uznaje, że jeśli złoży zamówienie w kilku miejscach, to będzie miał szansę je sobie porównać i wybierze sobie najlepszy, zupełnie ignorując tego drugiego grafika, które jego gust ustawił na drugim miejscu.
Shandie: W swoim życiu zrobiłam nie więcej niż 10 zamówień. Irytowało mnie to, że kiedy wykonywałam szablon dla kogoś, widniał on tylko na danym blogu niecały tydzień. Owszem, nie musiał wisieć tam nie wiadomo ile, ale cotygodniowa zmiana wystroju bloga (nie wspomnę o blogach z opowiadaniami) to lekka przesada. Na pewnym blogu zauważyłam, że jedna i ta sama osoba zamówiła szablon u mnie i u jeszcze jednej graficzki w tym samym czasie. Zamówienia były identyczne. Od tego czasu postanowiłam nie przyjmować przez pewien czas zamówień. Może kiedyś do tego wrócę, ale musiałaby to być naprawdę wyjątkowa sytuacja.
 Nieco spóźniona, ale jest! Wypowiedź Arachne odnośnie nieprzyjemnej sytuacji z zamawiającym.

Arachne: Bodajże rok temu otrzymałam zamówienie na pewien blog z ocenami. Z początku współpracowało mi się z zamawiającą bardzo dobrze, jednak kiedy zobaczyła szablon, zaczęła krytykować wszystko: począwszy od kolorystyki, na grafice skończywszy. Wspomnę tylko, że jedynymi kryteriami w zamówieniu była "dziewczyna z książką". Układ i wszystko inne pozostawiła mi do wyboru, dlatego jej oburzenie było tym bardziej niezrozumiałe. Ostatecznie tak się pokłóciłyśmy, że dziewczyna szablonu nie otrzymała, a ja zaprzestałam wykonywania zamówień na jakiś miesiąc. Do dzisiaj wspominam ją z grymasem na twarzy
 
        W każdym, powyższym przypadku można zastosować rozwiązanie, na którzy często niesprawiedliwie potraktowani graficy się decydują. Wystarczy odrobinę przerobić szablon (a czasem nawet to nie jest konieczne) i umieścić go na blogu jako wolny. Dzięki temu być może ktoś inny będzie mógł się cieszyć naszą pracą. A może nawet znajdzie więcej niż jednego sympatyka? Z mojego researchu wynika, że graficy często się na to decydują, a muszę przyznać, że mi również coś takiego zdarzyło się zrobić.


(c) December Dayt / graphique du monde

        Byłabym naprawdę kiepską redaktorką, gdybym przedstawiła tu subiektywnie racje tylko jednej strony. Dlatego też zdecydowałam się zapytać znajomej blogerki jak to u niej wyglądało z zamówieniami. Tak jak w przypadku Shandie, k4sper, Arachne i Vanes, zapytałam ją o nieprzyjemną stronę zamówień. Byłam zaskoczona jej odpowiedzią. Sama postanowiłam się do niej nie ustosunkować, a interpretację zostawić Wam - może i w naszym gronie czas na zmiany...?
Ami: Ciężko o nieprzyjemną sytuację, jeśli w ogóle nie można się dopchać do kolejki zamawiania. Jest mało szabloniarni, a jeszcze mniej tych dobrych. Gdy w końcu trafi się w wolne miejsce w jakiejś kolejce, to zazwyczaj okazuje się, że jest to osoba niedoświadczona i jej prace są po prostu kiepskie. Wniosek? Lepszy szablon zrobiłabym sama.

        
A jak jest z Wami? Może podzielicie się anegdotami (czy to przyjemnymi, czy nie), które Was spotkały w związku z zamówieniami? Zapraszam również do opiniowania samego artykułu!

PS Dorzuciłam anegdotę od Arachne. Zachęcam do zapoznania się z nią! :)

22 komentarze:

  1. Zamówienia, a szablony wolne to dwa różne śwaty. Moim skromnym zdaniem większym wyzwaniem są szablony, wykonywane na zamówienie. Dlaczego? Otóż grafik musi dać z siebie 120% ażeby zadowolić zamawiającego. Zawsze do tego podchodziłam na zasadzie "to tak, jakbym dostała w pracy zamówienie od klienta i musiała za wszelką cenę go zadowolić". Osoby, które w przyszłości chciałyby zostać zawodowym grafikiem, powinny liczyć się z krytyką, grymaszeniem i rozczarowaniem. "Klient nasz pan" jak to mawiają.

    Osobiście lubiłam wykonywać szablony dla osób, które znam. Wiem, że taka osoba powie mi, co jej się nie podoba i zawsze mogłam poprawić swój błąd. Swego czasu najbardziej podobało mi się rozwiązanie typu - konkurs. Pierwsze miejsce otrzymywało ode mnie szablon.

    Co jest jeszcze fajne w zamówieniach? Nieograniczone pole do popisu. Oczywiście, jeśli zamawiający da dostęp do swojego bloga i pozwoli na ów popisówkę. To tak, jakby robić szablon na swój blog główny, a przyznaję, że jest to chyba najbardziej zajebiste zajęcie.

    Podsumowując. Nie warto się zrażać, a szukać inne rozwiązania. Mnie osobiście wykonywanie szablonów wolnych szyko nudzi :P

    P.S. Artykuł bardzo interesujący! Dobrze jest wrócić na stare śmieci i na nowo zatracić się w grafice <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie Cię przywitać na tych starych śmieciach. Cieszę się, że artykuł Ci się spodobam i zgadzam się z Tobą w 100%, że nie warto się zrażać z powodu nieprzyjemności z zamawiającymi. ;) Zamówienia to fajna sprawa. Gdyby tak nie było - z pewnością nikt by takich nie wykonywał. ^^

      Usuń
  2. Szkoda, że w artykule nie było mowa o czasie realizowaniu zamówień. Zdarza się tak, że nasz klient zamówi szablon i jest bardzo wymagający odnośnie efektów itp. Jednak klient chce, aby szablon został wykonany jak najszybciej. To dobra, szablon się tworzy ażw kkońcu dostaje się wiadomość o rezygnacji z zamówienia. Powód? Baardzo długie czekanie. Oh come on! Przecie nad szablonem trzeba siedzieć bardzo długo by wyglądał perfekcyjnie a zamawiając w roku szkolnym oczekiwanie przedłuża się. Jedni mają sesję, drudzy maturę itd. Klienci muszą okazywać trochę cierpliwości, choć ta cecha jest często bagatelizowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nigdy nie zdarzyło mi się, żeby zamawiający kręcił nosem na czas realizacji zamówienia. ;D
      Najwidoczniej mam dużo szczęścia, bo osoby na które trafiam są niezwykle cierpliwe, a u mnie czeka się naprawdęęę sporo. ;)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wykonywanie szablonów stało się katorgą w ostatnim czasie. Nie dość, że wiele osób zmieniało coś później na blogach 'bo się im nie podobało i koniec' (nawet jeśli to by blog prowadzony też przeze mnie ;/), to jeszcze po wstawieniu szablonu usuwają button bloga, z którego pobrały i nawet upominanie nie działa. ;/
      Prócz tego dobijające jest to, że dużo osób nie stosuje się do instrukcji i szablon wygląda niechlujnie.
      + tak jak napisała GlowNoxShadow duża liczba zamawiających chce szablon na zaraz. Nie obchodzi ich, że ma się egzaminy, czy życie prywatne. Moja sytuacja (kiedy jeszcze ledwo potrafiłam obsługiwać Gimpa): "Przyjęłam" bardzo wymagające zamówienie (nie napisałam wprost, że przyjmuję, a że POSTARAM się zrobić, ale nic nie obiecuję). 2 tygodnie później zamawiająca wysłała obszerny komentarz, że czeka dwa miesiące na szablon i nic ją nie obchodzi, że mam naukę. (a miałam 6 sprawdzianów, bo ciągle przekładaliśmy ;/) Później jak napisałam jej, że zrobiłam nagłówek, ale po prostu się nie nadaje i chyba będę musiała odmówić wykonania, to zbulwersowana napisała, że jestem najgorszą szabloniarką itd. po prostu szkoda słów...

      Usuń
    2. Zdarza się tak, ale na szczęście takiego wypadku nie miałam. Takie osoby, które nic nie obchodzi to prawdopodobnie dzieci z podstawówki, bo osoby w mym wieku wiedzą co to kilka sprawdzianów w tygodniu, no chyba że ta osoba jest nieukiem, lub osoby które nigdy w życiu nie i słyszały o tworzeniu szablonu. To nie jest pikuś. A to że szablon wykonywany jest długo lub się zamówienie odrzuca to nie oznacza, że się jest najgorszym szabloniarzem.
      Co do instalacji szablonów to miałam taką jedną pretensję, że widgety były w złym miejscu, a wysłałam podgląd układu. Okazało się, że u klientki podwoiły się widgety i to wywołało błąd. Na szczęście tera wszystko jest ok. Cóż. Miałam w swej karierze tylko 2 zamówienia i na szczęście wszystkie ok.

      Usuń
  4. Uważam, że "klient" i "usługa" brzmi dziwnie - w końcu przecież nikt nikomu nie płaci, prawda? Nikt nic nie sprzedaje. To tylko taka moja uwaga, ale nie bierz tego do siebie. Czepialska jestem.
    Moja najgorsza sytuacja z zamówieniami? Chyba tak jak Vanes - robię szablon na blog, siedzę nad nim nie wiadomo ile, a zamawiająca poprzestaje na dodaniu prologu. Koniec końców czasem wychodzi na to, że mój wkład w blog był większy niż jej. I to nie stało się tylko raz.
    Jedna taka bardzo konkretna sytuacja, która bardzo mnie zdenerwowała miała miejsce 2 lata temu. Zamawiająca chciała bardzo kolorowy szablon, a ja podchodziłam do jego zrobienia chyba 3 razy zanim udało mi się zrobić coś ciekawego. Bardzo się postarałam, poświęciłam na to dużo czasu... a ona zmieniła szablon po dwóch dniach, na jakiś niedorobiony w sraczkowatym kolorze. Grrr, miałam ochotę ją udusić.
    Czasem wchodzę na blogi, którym kiedyś robiłam szablony i najczęściej są nieprowadzone/usunięte, więc lekko się zdziwiłam, gdy zobaczyłam, że pani która zamawiała u mnie 2 i pół roku temu wciąż prowadzi bloga i wciąż ma ten sam nędzny szablon, który jej zrobiłam! Jestem bardzo mile zaskoczona i chyba sama się do niej zgłoszę, żeby zaproponować jej nowy, ładniejszy szablon :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Gniję jak czytam tytuł artykułu XD

      Usuń
    2. No tak, nikt nikomu nie placi I w tym kontekscie brzmi to dosc... dziwnie. Aczkolwiek podchodzac do pracy na takiej zasadzie ( przynajmniej mi) o wiele lepiej sie pracuje.

      Nie raz czy dwa mialam sytuacje, ze blog utknal na prologu albo grafika zostala szybko zmieniona. To fakt, wkurza cos takiego. Dlatego zawsze staralam sie wybierac blogi, które juz funkcjonuja, a nie dopiero beda.

      W swoim gronie mialam tez osoby, które wracaly do mnie po nowy szablon I to rekompensuje wszystkie inne niemile sytuacje :)

      Usuń
    3. " Dlatego zawsze staralam sie wybierac blogi, które juz funkcjonuja, a nie dopiero beda. " Dokładnie. Bardzo dobry sposób.

      Albo można zrobić tak jak ja i całkiem zniknąć z szablonosfery xD

      Usuń
    4. Aż zerknęłam do języka słownika polskiego i upewniłam się czy poprawnie użyłam tych słów. Usługa to "wykonywanie pracy służącej bezpośrednio zaspokajaniu potrzeb", a klient to "osoba kupująca coś w sklepie, korzystająca z usług banku, adwokata itp. lub załatwiająca sprawę w jakiejś instytucji". Nie ma nawet słowa o wynagrodzeniu od klienta za świadczoną usługę. Także jeśli już się czepiamy to sprawdźmy chociaż, czy mamy rację! :D

      Współczuję jeśli chodzi o osoby, na których przy wykonywaniu zamówień się zawiodłaś. Poczucie ludzkiej estetyki jest naprawdę różne i czasem ciężko w ogóle dojść do tego dlaczego sraczkowaty szablon podbija serce zamawiającej, która podobno widziała swój szablon w kolorowych odcieniach. o.O

      I nie wiem czy znikanie z szablonosfery to taki dobry pomysł. Brakuje Twoich szablonów cuś... ;<

      Usuń
    5. Na takiej zasadzie to jestem klientką mojej mamy, kiedy zrobi mi obiad :3
      Ja nie mówię, że użyłaś tych słów źle czy niepoprawnie, bo ja się na tym nie znam. Ale przepływ gotówki to pierwsze skojarzenia jakie mam, gdy słyszę "klient" i "usługa". I zapewne nie tylko ja. Dlatego UWAŻAM, że BRZMI DZIWNIE, ale to tylko moje widzimi-się. Wyobrażasz sobie "Panda Graphics - usługi szabloniarskie" ? xDD Pierwsze myśli: ile za to biorą i gdzie jest cennik :D

      Kociaczku, bo się zarumienię <333

      Usuń
    6. Troche z tego zbaczamy :p podkresilam, ze osoby, które mysla o przyszlosci jako grafik powinny w taking kryteriach sie poruszac. Blogosfera jest dobrym sprawdzianem. Moja znajoma pracowala dla takiej firmy I nie raz opowiadala, jak to wygladalo. Przychodzil klient, czyli zamawiajacy I na starcie mowil, co Chce I czego oczekuje, a grafik na zywca omawial mu jak to widzi. Wtedy tez zamawiajacy wnosil swoje uwagi. Dziewczyna nie wytrzymala niestety presji.

      Usuń
    7. Zbaczamy. Hehe.

      Ja jestem za tym żeby nie popadać ze skrajności w skrajność. Z jednej strony nie pozwalać sobie, by bez słowa można nas było obrażać. W końcu działamy pro bono, a ja nawet na pandowym shoucie dawno temu, w odległej galaktyce spotkałam się z obrażaniem szabloniarki za coś tam. Rozumiem, że każdy ma jakieś wymagania, chce żeby jego szablon na blogu był cudowny, ale sytuacja, która spotkała wtedy jedną osobę z naszej załogi, a później GlowNoxShadow (o czym pisała wyżej) są niedopuszczalne.
      Jakiś honor trzeba mieć, a tu, działając za darmo nie mamy musu, by taką "presję" znosić. :)

      W pracy też absolutnie nie można sobie na coś takiego pozwolić. Nasz klient, nasz pan - wiadomo, ale też bez przesady... :D

      Usuń
    8. No, no, no :D
      Czy ja mogę coś jeszcze napisać? Czy może wyczerpałam swój limit na ten artykuł? XD

      Usuń
    9. Kategorczynie I niezaprzeczalnie powiem, iz... iz... a strzelaj smialo!

      Czytajac komentarze dochodze do wniosku, iz, poniewaz, i w niektorych momentach brzmia dosc yyy hmm dwuznacznie, kiedy czyta sie miedzy wierszami.

      Wiec moze po prostu zakonczyc to nastepujaca nuta - na swoim blogu to ja jestem alfa I omega, panem I wladca (muhaha muhahah haha).

      Takze tego nie zrazajmy sie. Robmy przerwy, a jak trzeba, zaostrzamy regulamin. Chociaz ja osobiscie lubie zabawe w konkursy ^^

      Usuń
    10. Pisaj, pisaj! Zachęcam do dyskusji. Dzielmy się swoimi spostrzeżeniami - niech przyszłe pokolenia wiedzą na co się piszą! ^^

      Usuń
  5. Odnośnie zdania Ami - sytuacje, że zamawiający nie może się dobić do szabloniarki, najczęściej zdarzają się na blogach, gdzie zamawianie jest w komentarzach pod notkami. Wtedy ileś osób na raz chce szablon, a grafik wybiera tylko kilka, jeśli w ogóle jakieś. Często jest to też nieprzyjemne, bo szabloniarka nie odpisuje wszystkim, ale tym, których zamówienia przyjęła.
    Dlatego zdecydowanie polecam podstrony. Grafik ma zamówienia poukładane w jednym miejscu i nie musi szukać ich między notkami, zamawiający widzą, kiedy jest otwarta kolejka, a kiedy zamknięta, i wiedzą ile zamówień już jest przyjętych. U mnie na podstronie nigdy się nie zdarzyło, że komuś nie odpisałam (jedynie raz z opóźnieniem), a i tak większość zamówień przyjęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówienia w krytykowanej przez Ciebie formie są o tyle fajne, że jakby na to nie spojrzeć, w dość brutalny i spamerski sposób (ale zawsze!) nabijają komentarze na blogu. ;)

      U nas, na Pandzie jest dość czysto - i księga pobrań i propozycje i zamówienia w różnych zakładkach. Mi się ten system podoba - zwłaszcza,że wchodząc w komentarze mam świadomość, że kiedy się w końcu strona załaduje czeka na mnie to,że ktoś skomentował moją pracę, a nie... czegoś chciał. :D

      Dlatego podbijam i polecam taką formę zamówień. ^^

      Usuń
  6. Mnie denerwuje kiedy piszę, że "Postaram się coś zrobić, ale nic nie obiecuję. ;)", a zamawiający odbierają to za deklaracje zrobienia szablonu w ciągu najwyżej tygodnia. I jak GlowNoxShadow powiedziała, jest nauka. A trzeba się uczyć, aby mieć jakąś przyszłość, bo raczej z tworzenia grafiki żyć nie będę.
    Raz zrobiłam szablon, z którego byłam naprawdę zadowolona. Dziewczyna, która go zamówiła też napisała, że jest fajny. Ale jak go dostała, już po trzech dniach zmieniła. Mówiąc szczerze, takie rzeczy bardzo zniechęcają do wykonywania zamówień. ;c

    Pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie najbardziej irytuje, kiedy osoba zamawiająca popędza - jestem osobą raczej leniwą, więc zanim zabiorę się za zamówienia trochę mija, jednak zawsze robię je dokładnie. A przez spamowanie mi skrzynki meilowej ludzie tylko jeszcze bardziej wkurzają. I jeszcze irytujący jest fakt, jak mam już niemal szablon zrobiony i czeka tylko na publikację, a zamawiający nagle wszystko chce zmienić - szału idzie dostać.
    Jednak plusy też są, znajomości niekiedy zostają na wiele lat o czym już dawno temu się przekonałam ;)

    OdpowiedzUsuń

^
Rinne Tworzy
Strona główna
Dodaj bloga
Regulamin
1. Katalog Graficzny jest miejscem gromadzącym linki do blogów związanych z grafiką.
2. Przed zgłoszeniem do katalogu należy umieścić link lub button Katalogu na stronie głównej swojego bloga. Jeśli umiejscowienie na stronie głównej zaburza estetykę szablonu, dopuszczalne jest umieszczenie go w wybranej zakładce.
3. Wszystkim blogom zapisanym do Katalogu przysługuje prawo do dodawania ogłoszeń dotyczących imprez graficznych, specjalnych notek itp. Pełną treść ogłoszenia należy umieścić w komentarzu pod najnowszym postem.
4. Do obowiązków administratora zgłoszonego bloga należy informowanie załogi Katalogu o istotnych zmianach, które zachodzą na blogu (np. zamknięcie naboru, usunięcie, zmiana kategorii). Informację taką należy umieścić pod najnowszym postem.
5. Blogi nieaktywne dłużej niż 6 miesięcy zostają usunięte ze spisu.
6. Katalog Graficzny zastrzega, że w razie potrzeby będzie wprowadzał ograniczenia dla użytkowników niekulturalnych lub łamiących regulamin (przez użytkownika rozumie się właściciela/współwłaściciela bloga figurującego w spisie).
akceptuje x
Nabór
Nabór
Potrzebujemy osób, które wykażą się kreatywnością oraz mają w zapasie trochę wolnego czasu. Chętnie przyjmiemy kogoś, kto zaproponuję jakiś ciekawy pomysł na urozmaicenie Katalogu. Wysyłając zgłoszenie do naboru musisz zawrzeć poniższe informacje:

1. Nick jakim posługujesz się w blogosferze.
2. Pomysły, bądź też plany związane z tym co chciałbyś/chciałabyś robić na Katalogu. Możesz zaproponować własny projekt lub wybrać któryś z wolnych, znajdujących się w zakładce Projekty.
3. Przykładowy tekst, jaki zamieściłbyś/zamieściłabyś na KG.
4. Wiek (nie będzie mieć on wpływu na przyjęcie na staż).
5. Jeśli posiadasz blog, podaj również jego adres, abyśmy mogły zobaczyć kto chce dokładnie do nas dołączyć.

Jeśli jesteś zainteresowany/a zgłoszeniem pisz na ten adres email: kassfelis@gmail.com
x
Ogłoszenia
Chcąc dodać ogłoszenie należy napisać jego treść (bez obrazków) pod najnowszym postem.
Graficzna Przystań ogłasza nabór na swoim blogu! >>
Szabloniarnia w Łatki otwiera nabór! Tak naprawdę wymagamy tylko chęci do pracy i entuzjazmu, a we wszystkim innym chętnie pomożemy, jeśli będzie taka potrzeba. Zapraszamy do zakładki "rekrutacja". >>
All of me organizuje nabór! Szukamy nowych duszyczek. Zapraszamy tych, którzy w świecie grafiki są nowi, jak i tych, którzy już w tej grafikosferze siedzą jakiś czas. Więcej informacji w zakładce nabór. >>
7 tygodni. 28 notek. 7 tematów. 4 dziewczyny. 1 blog. Start: 20.05.2016r Miejsce: Szablono-Sfera Zapraszamy! >>
Serdecznie zapraszam na imprezę graficzną, z okazji drugich urodzin bloga, która odbędzie się 08 sierpnia o godzinie 18:00. Postaram się aby w tej notce znalazło się bogactwo prac oraz dodatków. Oczywiście dla osób, które wstawią button, będzie czekał miły upominek. :D >>
Spis blogów

Poniżej znajduje się lista blogów, które są uporządkowane alfabetycznie w kategoriach. Po kliknięciu na kategorię pojawi się lista blogów.
Anime/Manga
5 blogów
Anime/Manga
Jeżeli chcesz zmienić kategorię napisz w zakładce "Dodaj bloga"
Fantazja Graphics Idk-p Lunedolly Panda Graphics Rinne Tworzy x
Azjaci
8 blogów
Azjaci
Jeżeli chcesz zmienić kategorię napisz w zakładce "Dodaj bloga"
AB City Graficzna Przystań Lunedolly nattliv Panda Graphics Rosalainess Shandie Life Unique Graphic x
Celebryci
19 blogów
Dodatki
41 blogów
Fanfiction
19 blogów
Fantasy
5 blogów
Fantasy
Jeżeli chcesz zmienić kategorię napisz w zakładce "Dodaj bloga"
Bajkowe Szablony Graphic Harmony Larwiasta Tapeciarnia Rinne Tworzy Wioska Szablonów x
Minimalistyczne
26 blogów
Tutoriale
11 blogów
Inne
26 blogów
» Jak zdobyć dodatkowe punkty?
Jak zdobyć dodatkowe punkty?
Możesz zdobyć dodatkowe punkty będąc aktywnym na Katalogu Graficznym. Poniżej znajduje się lista punktowanych rzeczy.

- zajęcie 1 miejsca w konkursie - 10pkt
- zajęcie 2 miejsca w konkursie - 8pkt.
- zajęcie 3 miejsca w konkursie - 6pkt.
- udział w artykule Taka sytuacja - 5pkt.
- udział w nie-wywiadzie 5pkt.
- udział w Tak zaczynała 5pkt.
- udział w konkursie - 4pkt.
- wygrana w puzzlach 4pkt.
- użyczenie swojej pracy w puzzlach - 3pkt.
- wyróżnienie w przeglądzie - 2pkt.
- przegląd bloga - 2pkt.
- komentarz - 1pkt.
x
» Zasady
Zasady
Każdy blog należący do Katalogu przynależy do rankingu. Ranking aktualizowany jest na bieżąco. Zabrania się wstawiania linku do sondy na blogi, portale społecznościowe itd., można jednak dodawać informacje o rankingu z dołączonym linkiem do KG. Karą za oszustwo jest wykluczenie z rangingu. Jeden głos w sondzie równa się jednemu punktowi. Punktowany zostaje tylko jeden sensowny komentarz na jeden post, blog może otrzymać maksymalnie jeden punkt na post. Jesteśmy zmuszeni do zastosowania tej metody, by wyrównać szanse między blogami grupowymi a prywatnymi. Osoby ubiegające się o punkty dodatkowe mają obowiązek informowania z jakiego są bloga, osoby będące na wielu blogach muszą wybrać, na którego z nich przeznaczone zostaną dane punkty. Zasady mogą ulec zmianie.
x
Najpopularniejsze blogi
Ranking pokazuje sześć blogów, które zdobyły największą ilość punktów. Najwięcej punktów można zdobyć za pomocą sondy, jednak przyznawane są również pkt. dodatkowe, za poszczegółne osiągnięcia.
GŁOSUJ!
1
71pkt
2
48pkt
zobacz wszystkie »